"Albowiem dawniej nasza natura nie była taka jak teraz, lecz inna. Bo naprzód trzy były płcie u ludzi, a nie, jak teraz, dwie: męska i żeńska. Była jeszcze i trzecia prócz tego: pewien zlepek z jednej i drugiej (...). Imię jej i postać złożone były z obu pierwiastków: męskiego i żeńskiego (...)" Platon
Jako dzieci jesteśmy uczeni pojęć kobiecość i męskość, które obowiązują w społeczeństwie. Odnoszą się one do cech osobowościowych, anatomii, podziału pracy, powiązanych z daną płcią. Jednak zdarza się, że te dwa, jakby się mogło wydawać niektórym, skrajne pojęcia, mogą się ze sobą łączyć.
W przypadku cech osobowościowych, połączenie pierwiastka męskiego i kobiecego jest nazywane androgynią psychologiczną. Badania potwierdzają, że osoby androgyniczne, posiadają szerszy zasób zachowań, reakcji, bo mogą być one zarówno kobiece, jak i męskie.
Jednostki androgyniczne są dominatywne, emocjonalne i bardziej odporne na stres. Mają pozytywny obraz siebie, wyższą samoocenę, lepsze zdrowie i silniejszą osobowość. Znacznie łatwiej radzą sobie w różnych sytuacjach.
Androgynia przejawia się nie tylko w zachowaniach i cechach charakteru ludzi, ale dotyczy również wyglądu. Androgyniczny typ urody jest z pewnością czymś odmiennym i niezwykłym.
U mężczyzn androgynia (w bardzo dużym uogólnieniu i tylko w odniesieniu do strony fizycznej) sprowadza się do bardziej dziewczęcych rysów, u kobiet, do urody buntowniczki.
Osoby takie mają spore wzięcie w świecie modelingu, gdyż można je stylizować zarówno na kobiety jak i mężczyzn.
Jednym z przedstawicieli androgynii jest Andrej Pejic, 22-letni model.
Andrej bierze udział w pokazach mody kobiecej i męskiej na całym świecie, współpracując z największymi sławami tej branży. Sam, jak twierdzi, nie identyfikuje się z żadną płcią, tzn. nie uważa się ani za mężczyznę, ani za kobietę. Nie chce się ograniczać. Promuje modę i styl "unisex", czyli dla każdego, bez ograniczeń i względu na płeć.
Inną androgyniczną osobą, tym razem kobietą jest Erika Linder, 23-letnia modelka.
Takich osób jak ta dwójka jest naprawdę sporo, tutaj mam na myśli tych, którzy pokazali się światu. Bo poza nimi jest pewnie mnóstwo osób, żyjących w spokoju, nie zwracających na siebie większej uwagi.
Sama wśród np. swoich ulubionych wykonawców, dostrzegam ten typ osobowości i urody.
Ciesze się, że ludzkość zaczyna się edukować w tych kierunkach, a osoby tak niezwykłe, chcą się nam pokazać. Ja sądzę, że są szczególne, niesamowite i piękne, niczym herosi wśród zwykłych śmiertelników :)
Zazdroszczę im trochę tych możliwości, jednak zdaję sobie sprawę, że w obecnym społeczeństwie musi być im niezwykle ciężko. Nie każdy jest tolerancyjny, nie każdy potrafi akceptować to, że są ludzie lepsi, piękniejsi. Jestem fanką Andreja i uwielbiam go oglądać. Mam nadzieję, że podejście ludzi zmieni się i z czasem nie będą się tak dziwić ani krytykować tego, a podziwiać i akceptować.
Na koniec mam kilka fotek ze wspólnej sesji tej dwójki :) Żeby było ciekawiej, Erika jest tutaj w roli brutalnego mężczyzny, a Andrej jest jej ofiarą w roli kobiecej ^^
Co Wy o tym sądzicie? Jakie jest Wasze podejście do tego typu osób?
Kaya to solowy artysta, pochodzący z Japonii. Jego muzyka nie jest jednak typową, rockową, bo zawiera w sobie elementy elektroniki (nie we wszystkich utworach, ale jest ich sporo). Dlatego nawet dla osób, które nie przepadają za j-rockiem, często muzyka Kayi jest czymś nowym i bardzo przypada do gustu.
Ja osobiście mam kilka swoich ulubionych piosenek, do których ciągle wracam. Nie przepadam za niektórymi. Ale tutaj nie chodzi tylko o samą muzykę. Kaya nie jest TYPOWYM wokalistą, osobą. Niektórzy zapewne, już po spojrzeniu na pierwsze zdjęcie i przeczytaniu "solowy ARTYSTA" zamkną stronę albo przełączą ją na inną. Inni pewnie wezmą mnie za nienormalną. Ja chciałabym Wam zwrócić uwagę, na pewne szczegóły. I zanim zaczniecie oceniać, proszę, zapoznajcie się z nimi..
Kaya jest mężczyzną, jednak jak ja to odkreślam, z duszą kobiety. W porównaniu np. do Hizakiego (z zespołu Versailles), który zakłada suknie, tylko przybierając pewną rolę jako członek zespołu, Kaya już będąc w szkole bawił się modą i modyfikował swoje chłopięce mundurki i ubrania, by były piękniejsze, dodając im np. elementy bardziej dziewczęce. Chciał mieć własny styl, odbiegający od sztywnych reguł i standardów. Chciał po prostu czuć się dobrze i móc wyrazić przez to siebie.
Na co dzień również nie ubiera się jak typowy facet. Sam jego sposób chodzenia, gesty, zachowanie, nie są wcale męskie, a właśnie kobiece. Jego głos, śmiech (które sprawiają, że serce się raduje, a na twarzy musowo pojawia się uśmiech /przynajmniej u większości osób/) jest też kobiecy. Kaya jednak (przynajmniej jak na razie) pozostaje mężczyzną (jeśli chodzi o płeć) i otwarcie mówi o tym, że jest biseksualistą.
I błagam.. bo zwyczajnie, jak to się mówi, nie zdzierżę, jeśli ktoś zacznie mi pisać, że jest transwestytą.. Spotykam się z taką oceną/opinią nader często. Ale wiecie co? Ci co tak mówią, patrząc na Kayę, zwyczajnie nie mają pojęcia, po pierwsze kim on jest, jaki jest, a po drugie, nie wiedzą najwyraźniej, co oznacza słowo transwestyta.. Więc małe wyjaśnienie. Transwestytą jest osoba, która (weźmy pod uwagę przypadek mężczyzny) na co dzień jest facetem, zachowuje się jak facet, ubiera jak facet, we wszystkim jest zwykłym facetem. Ale zdarzają mu się chwile, gdy po prostu coś w środku czuje potrzebę przebrania się za kobietę. Są to takie napady, zdarza się to tylko raz na jakiś czas. Kiedy to zrobi czuje się lepiej, odpręża się, a potem znów wraca to "normalności", zachowuje się jak dawniej, jak mężczyzna.
Zatem nie widzę żadnych podstaw, by uważać Kayę za transwestytę, bo w tym momencie po prostu się go obraża. Nosi to co lubi, zachowuje się jak chce, nie obrażając, nie raniąc przy tym nikogo.
Jest inteligentną, dobrze wychowaną osobą, która po prostu jest nierozumiana. Podczas wywiadów otwarcie rozmawia o swojej seksualności i poglądach. Miłość jest tak piękna, a życie tak krótkie, dlaczego mamy dokonywać wyboru, ograniczać się? Kocha wszystkich i mężczyzn, i kobiety. Broni praw mniejszości seksualnych i pragnie, by świat ich zrozumiał albo chociaż spróbował.
Osobiście nie wyobrażam sobie Kayi z kobietą :) Mam tu na myśli bliższe relacje ^_^
Pokażę Wam jeden z pv.
To teledysk do utworu "Salome".
Jeśli macie odwagę.. (nikogo nie zmuszam, ale teledysk jest naprawdę warty uwagi) obejrzyjcie go.
Od razu mówię, że momentami on wygląda nieco.. przerażająco, ale taki był zamiar, gdyż wciela się tu w rolę dramatycznej postaci Salome (wzoruje się na sztuce teatralnej).
Zwróćcie jednak uwagę na scenkę na końcu. Czy wyobrażacie sobie tę scenę, ale w wersji gdy na ziemi leży kobieta? Bo ja nie :) On po prostu jest bardziej kobiecy niż niejedna prawdziwa, autentyczna, realna kobieta na świecie. Takie jest moje zdanie.
Niektóre jego stylizacje mi się nie podobają, ale często jest tak, że swoim strojem chce nawiązać do jakieś postaci ze sztuki teatralnej, baletu, itp. Tak jak chociażby w przypadku Salome. Przyznam się, że np. w pv Transmigration, jak dla mnie wygląda o wiele straszniej niż w Salome. Może to przez ten róż.. (nie mam nic do tego koloru, jeśli jest w odpowiedniej dawce xD) Tam jest go za dużo. Ogólnie całość jest dla mnie nie do ogarnięcia xD
Ale inne są całkiem fajne, jak np. tu:
Wszystkie stroje projektuje sam. Są śliczne. On jest śliczny ^_^ Czasem zakłada peruki, by dopasować się do odpowiedniego klimatu. Te brązowe włosy na dolnym zdjęciu po lewej to jego.
Na początku (bo niestety pierwsze co zobaczyłam, to Transmigration xD) to się go wystraszyłam, ale oglądając inne zdjęcia i teledyski, poznając go lepiej (to przede wszystkim) przekonałam się, jak wspaniałą jest osobą. Jest on jedną z postaci, z których chcę brać przykład. To mówię otwarcie.
Chciałabym być choć w połowie tak odważna jak on. Wyobrażacie sobie ile przykrości musi znosić każdego dnia? Jakie słowa krytyki... A mimo to się nie poddaje. To takie smutne i niesamowite jednocześnie. W Japonii też takim ludziom nie jest łatwo, ale życzę mu by został zrozumiany. Dobrze, że ma spore grono fanów i przyjaciół, którzy go wspierają.
Kaya sam pisze wszystkie teksty do piosenek. Są one poruszające i piękne. Czasem nawet nieco "pikantne".
Moje ulubione utwory Kayi:
1. Coppelia
2. Pourriture Noble
3. Nouvelle Mariee
4. Kasha (ten utwór ogólnie nie pasuje do pozostałych :) jest bardziej "dyskotekowy"?)
5. Curse of Rose (to jest piękne *_*)
6. Salome
7. Walkure
8. Rose Kingdom
9. Addict
10. Ophelia
Na koniec chcę Wam pokazać też inne arcydzieło, w którym Kaya wziął udział, razem z Kamijo (Versailles) i jeszcze jednym wokalistą Juką.
Moim zdaniem to jest EPICKIE. Ze względu na tekst, teatralne przedstawienie całości i wykonanie.
Trzy różne głosy, różne światy, jeden utwór. POLECAM GORĄCO!
Node of Scherzo - Kaya, Kamijo i Juka
razem z nimi występuje też Hizaki i Jasmine You z Versailles
(mój piękny Kamijo ^_^)
Dziękuję tym, którzy przeczytali to, co napisałam. Chcę by każdy miał możliwość zastanowienia się nad tym wszystkim. Poniekąd przy okazji opisu tego artysty, zahaczyłam o inny temat, zrobiłam to jednak celowo, bo później odnosząc się do tolerancji, będę się chciała powołać na ten przykład.
__________
Podobne tematy: Versailles | visual kei
Visual kei wywodzi się z japońskiej muzyki rockowej i wyróżnia się tym, że należące do niego zespoły występują na scenie w nietypowych, zaprojektowanych i często zrobionych samemu przez członków, kostiumach w androgynicznym stylu. Tutaj małe wyjaśnienie, bo nie każdy musi wiedzieć, co oznacza słowo androgyniczny...
Otóż jest to styl, który łączy w sobie elementy wizerunku przypisywanego kobietom oraz mężczyznom, w jeden. Czyli w odniesieniu do stroju, ktoś ubrany w androgynicznym stylu wygląda, po części jak mężczyzna i kobieta, czasem trudno określić, kim właściwie jest. Mianem androgynicznego możemy również określić zachowanie, sposób wyrażania, gesty, itp. Pamiętajmy jednak, że są to kostiumy, stroje. To, że czyimś kostiumem scenicznym jest piękna, arystokratyczna suknia, do której artysta ma makijaż i fryzurę kobiety, będąc mężczyzną, nie oznacza zaraz, że jest on homo- lub biseksualistą.
Przykładowe stylizacje artystów:
Są one różne. Od ciemnych, nieco mrocznych stylizacji, po białe lub kolorowe, bardziej "szalone", do strojów jakich nie powstydziłaby się rodzina królewska. Wyobraźcie sobie, ile pracy trzeba włożyć by zaprojektować taki strój, a co dopiero go wykonać... ile oni muszą na to wydać pieniędzy. Ale czego się nie robi dla oszałamiającego efektu. Niektóre stroje są naprawdę niesamowite.
Visual kei na początku był skierowany głównie w stronę rocka, jednak obecnie zawiera on elementy charakterystyczne dla pop-rocka, rocka elektronicznego, muzyki alternatywnej i nawet metalu. Oczywiście wizerunek artystów nadal pozostaje charakterystyczny :)
Dzięki zainteresowaniu visual kei'em na całym świecie, japońska muzyka miała okazje wydostać się poza granicę własnego kraju. Ludzie z całego świata mogli poznać fantastycznych artystów tego typu. Visual kei łączy rzesze ludzi z różnych zakątków świata (jednoczących się w sieci na różnych stronach i forach). Daje on możliwość ucieczki od codzienności, szansę zdobycia przyjaciół z innych krajów oraz wyjątkową muzykę.
Artyści związani z tym stylem, bardzo często, poza sceną, są zwyczajnymi ludźmi. Pracują dorywczo w barach, sklepach, a zdarza się nawet, że w biurach, poważnych firm (wtedy oczywiście ukrywają swoją drugą twarz - członka zespołu). W końcu muszą z czegoś żyć, utrzymać siebie i ewentualnie zespół. Może się wydawać, że skoro występują, mają jakiś fanów, to ich stać na wszystko, ale tak wcale nie jest. Same kostiumy, trasy koncertowe, sprzęt i jego naprawy, to ogromne wydatki. Dlatego też, nie powinno się uważać tych osób za "dziwactwa" z powodu tego co robią, co jest ich pasją.
Visual kei to nie tylko moda i muzyka, ale jak uważają zespoły, fani i związani z nim ludzie, to także styl życia. "Taki, który należałoby oczyścić ze stereotypów oraz uchronić przed dyskryminacją, a w zamian zaoferować możliwość zyskania ogólnoświatowego uznania" - cytat z artykułu jaki czytałam na temat vk w internecie.
Niestety pozostaje on ciągle częścią "sceny undergrandowej", bo po prostu jest zbyt odmienny, a jak wiadomo, nasze społeczeństwo (w sumie nie tylko w Polsce) nie jest nauczone akceptacji i tolerancji.
To co odmienne, uważane jest za dziwne, złe, odbiegające od norm, niebezpieczne itp.
Może kiedyś to się zmieni, choć ludzie boją się zmian, dlatego tak ciężko do nich to wszystko dociera, sami blokują przypływ nowych informacji i rozwój, nie chcąc zmieniać stanu jaki jest. Ale przez to nie mają pojęcia, jak wiele pięknych rzeczy ich omija. I tu nie mam na myśli tylko stylów jak visual kei.
Na koniec przykłady zespołów, które są znane z tego stylu.
the GazettE
Moi Dix Mois
Versailles
X-Japan
D
Kaya
Matenrou Opera
Dir En Grey
Oczywiście takich zespołów jest mnóstwo, wymieniłam te, które znam sama.
Konnichiwa!
(czyt. konicziła, oznacza dzień dobry po japońsku, mówione po godzinie 10 :)
Czym jest Yuri i Yaoi? Czy to coś do jedzenia? Nie :) Raczej do oglądania, ewentualnie czytania.
Jest to pewien rodzaj mangi i anime. Ogólnie dotyczy on homoseksualizmu.
Tak, Yuri i Yaoi to nic innego, jak zbiór opowieści o parach homoseksualnych.
Odpowiednio:
Yuri dotyczy par kobiecych, dziewczęcych
Yaoi męskich, chłopięcych.
Zawierają one opisy różnych scen, również erotycznych, tylko pomiędzy parami osób tej samej płci. W Polsce niektóre wydawnictwa (np. Wydawnictwo Katori), wydały tytuły tego gatunku, jednak nie wiem o nich zbyt wiele. Jeśli by kogoś to zainteresowało, z pewnością znajdzie szczegóły w internecie.
Nieco "łagodniejsze" wersje tych gatunków, które nie zawierają opisów scen erotycznych, skupiają się raczej na emocjach i ograniczają do powiedzmy pocałunków, to:
Shōnen-ai - tłumaczona dosłownie jako miłość chłopców, czyli wersja relacji męsko-męskich
oraz
Shōjo-ai - dziewczęca miłość, związki jak się domyślacie, damsko-damskie.
Jednak takie nazwy nie występują w Japonii, wymyślili je (uwaga) Amerykanie! W Japonii wszystkie gatunki romansów damskich to Yuri, męskich Yaoi, bez względu na to jak daleko posunęli się autorzy.
Co ciekawe, bardzo często po takie opowiadania sięgają, nie pary homoseksualne, ale heteroseksualne kobiety/dziewczyny lub mężczyźni.
Pewnie pomyślicie, dlaczego? Być może chodzi tu o piękno ukazanych w mangach i anime bohaterów, scen, romantyczny klimat, relacje i problemy jakie spotykają dane postaci.
Sama przyznam, że oglądałam kilka anime yaoi i shōnen ai. Pierwsze Junjou Romantica, podrzuciła mi Anabelle. Powiedziała, że to śmieszne. I faktycznie takie było. Poza tym, że bohaterami są trzy pary homoseksualne (sami mężczyźni), całość jest doprawiona humorem i często mądrymi cytatami, stwierdzeniami. Pokazane jest, jak te osoby radzą sobie z napotkanymi problemami, jak zachowują się w różnych sytuacjach.
Obejrzane przeze mnie tytuły (pod nazwą link do obejrzenia na anime-shinden.info)
Ai no Kusabi (to jest ostrzejsze yaoi, w sumie dla osób +18, więc ostrzegam)
Poniżej przykładowe obrazy heisejinyao, którego mnóstwo dzieł znajdziecie w sieci i które bardzo często nawiązują do tej tematyki. (pod nazwą autora macie link do jego deviant'a)
Ja osobiście nie odczuwam wstrętu, czy czegoś podobnego, patrząc na takie obrazy, czy oglądając anime. Nie przeszkadza mi to, że ukazują one uczucie pomiędzy dwojgiem mężczyzn/kobiet. Zdecydowanie wolę oglądać mężczyzn (yaoi) niż dziewczyny (yuri). Nie rozumiem oburzenia niektórych, kiedy zobaczą coś takiego, ale to moje zdanie.
Teraz już wiecie o co chodzi :)
Jak ktoś powie "Jestem Yaoistką!" nie przytakniecie, nie wiedząc o czym mówi, a wręcz przeciwnie, będziecie mogli podyskutować trochę na ten temat :)
Choć ostatnio zdarza się, że ktoś tak mówi, nie mając pojęcia co to znaczy. Bo jak coś jest na czasie, to każdy tego chce. Szkoda, że czasem wychodzi to z ust dziewczynek, zdecydowanie za młodych na takie rzeczy. Tego typu opowiadania (zarówno w postaci mangi jak i anime) skierowane są raczej dla dorosłych osób.